Pamiętam jak trzy lata temu, w niedzielne popołudnie jadłam najlepszy chłodnik, który robiła koleżanka z Litwy. Kto by pomyślał, że my się już tyle znamy :) Ten chłodnik wzorowany jest na Jej przepisie choć ja jak zawsze musiałam pokombinować i dodać trochę swoich smaków. I pomimo tego, że chłodnik już został zjedzony, to ten wpis jest dedykowany właśnie koleżance! Dziękuję!
Składniki :
* 2 szklanki kefiru naturalnego
* szklanka jogurtu naturalnego
* szklanka śmietany
* pół szklanki śmietanki
* pęczek botwinki
* pęczek koperku
* pęczek rzodkiewek
* pęczek szczypiorku
* kilka ogórków gruntowych
* 3 jajka ugotowane na twardo
* sól, pieprz oraz sok z cytryny do smaku
* opcjonalnie młode ziemniaki
Przygotowanie :
Botwinę drobno posiekać, zalać szklanką wody i zagotować. Przestudzić, dodać sok z cytryny, jogurt, kefir oraz obie śmietany. Ogórka i rzodkiewki zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Koperek i szczypior drobno posiekać. Wszystko razem wymieszać. Przyprawić do smaku. Dodać pokrojone jajka. Schłodzić. Można podawać z młodymi ziemniakami.

O widzisz! To ja robię inaczej.:P Tak jak robił mój dziadek, który mieszkał na Litwie, a jednak inaczej.:)
OdpowiedzUsuńkoleżanka też robi inaczej :) ja zmieniłam składniki pod siebie :) ale może ją namówię i zrobi dla Was ten według swojego przepisu :)
Usuńpyszna klasyka :) i śliczniaste podkładki pod talerze :)
OdpowiedzUsuńdziękuje :)
UsuńMoja mama robi podobny, pycha! :))
OdpowiedzUsuńmamy robią najlepszy :)
Usuńoj zjadłabym :)
OdpowiedzUsuńto zrób :p
UsuńUwielbiam botwinę - ale wolę jak ktoś ją przygotuje;)
OdpowiedzUsuńja znowu lubię i robić i jeść :)
UsuńZnaczy się chodziło mi i botwinę lubię i chłodnik:):)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńZjadłabym! Uwielbiam takie chłodniki :)
OdpowiedzUsuń:) ja też :) szczególnie ten koleżanki!
Usuń